niedziela, 19 stycznia 2014
sobota, 18 stycznia 2014
Kotleciki krabowe
Kilka lat temu miałam okazję spróbować sałatki, której podstawą były pałeczki krabowe. Bardzo polubiłam ten smak, a sałatka stała się jedną z moich ulubionych. Przepis na sałatkę niedługo pojawi się na blogu. Natomiast dzisiaj inne zastosowanie paluszków krabowych -kotleciki, które można jeść zarówno na ciepło, jak i na zimno. Doskonale sprawdzą się jako danie obiadowe lub jako przystawka na różnego rodzaju imprezach.
piątek, 17 stycznia 2014
Pulpety mielone z pesto
Klasyczny kotlet mielony nigdy nie należał do moich ulubionych. Jako dziecko nigdy nie chciałam go jeść, kiedy zaczęłam sama gotować wymyślałam swoje wersje mielonego, ale wciąż był on bardzo podobny do tego z dzieciństwa. W końcu w zeszłym roku, zupełnie przypadkiem, wpadałam na pomysł, żeby mielone mięso wymieszać z zielonym pesto i bez dodawania zbędnych kalorii, zamiast panierować i smażyć postanowiłam ugotować pulpety. Pomysł okazał się fantastyczny! Mój mąż zachwycony smakiem, powiedział, że taki, rzeczy to on może jadać.

czwartek, 16 stycznia 2014
Pizza a'la tarta
Pisałam już o moim uwielbieniu ciasta drożdżowego.. wszystko w sumie zaczęło się od pizzy, którą uwielbiam i cały czas modyfikuję, zmieniam i eksperymentuję z różnymi połączeniami składników. Generalnie uwielbiam pizze za to, że mogę zawsze coś wymyślić z tego co znajdę w lodówce. Drożdże zawsze mam w lodówce, mąka też jest w obowiązkowych zapasach, także w każdej chwili mogę zrobić kolejną wersję pizzy.
Zazwyczaj piekę pizze na dużej kwadratowej blaszce, którą miałam na wyposażeniu piekarnika, ale ostatnio wymyśliłam, że bardzo fajnie będą wyglądać małe pizze upieczone w formie do tarty. Z tej samej ilości ciasta wychodzi ok 4 -5 sztuk, oczywiście staram się, żeby każda miała inny smak i składała się z różnych składników.
Poniżej podaje przepis na ciasto, który pochodzi z jednej z moich pierwszych książek kucharskich, której autorem jest Maciej Kuroń. Co do składników, to kierujcie się tym co lubicie najbardziej:)
sobota, 4 stycznia 2014
Skrzydełka w coca-coli
Oglądając przed świętami jeden z programów kulinarnych w telewizji, bardzo spodobał mi się prosty przepis na skrzydełka o smaku coli. Od lat jestem cocacoholiczką, choć od paru miesięcy staram się ograniczać picie coli, nałóg jest nałogiem;-) Z tego też powodu danie bardzo mi się spodobało, trochę je uprościłam i ograniczyłam się do słodkiego smaku kurczaka.
czwartek, 2 stycznia 2014
Rosół dla niejadka
Dzisiaj przepis wydawałoby się banalny, a jednak dla mnie bardzo ważny. Wszystko to ze względu na moja 4 letnią córkę, którą bardzo trudno jest mi zachęcić do zjedzenia czegoś nowego.
Zupka to jedno z pierwszych dań, które najczęściej było trafione. Pomimo wielu ugotowanych już litrów rosołu, który miał kilka swoich wersji, dopiero kilkanaście dni temu mogłam uznać nieskromnie, że doszłam do perfekcji - czyli wg moich standardów smakowych osiągnęłam 'produkt' zbliżony do ideału - niedzielnego rosołu mojej Mamy!
I nagle moje dziecko prosi o dokładkę, domaga się marchewki w zupie, przedkładając ją nawet przed makaron.. i w końcu wypija resztę, której nie może nabrać łyżką.
środa, 1 stycznia 2014
Subskrybuj:
Posty (Atom)





