Bardzo lubię wszelkiego rodzaju przekąski. Można wykonywać z nich różnego rodzaju kombinacje, a przystawka bywa często sama w sobie ozdobą stołu.. dopóki nie zostanie pochłonięta przez gości :)
Od jakiegoś czasu na wszelkich imprezach towarzyskich, które odbywają się w moim domu, serwuję różne przekąski, tzw. "na raz do buzi" i staram się nie powtarzać tego, co goście mogli jeść już wcześniej z mojego stołu.. wciąż bywają zaskoczeni i dopytują cóż to takiego wspaniałego tym razem..
Na pierwszy ogień coś czego moi goście jeszcze nie jedli :) ale przy najbliższej okazji na pewno będą mieli taką możliwość.. Tartinki z szynką i papryką na kruchym cieście z tajską nutką smakową..
Spróbujcie sami.